Dobrze znany polskim kibicom tor w Brnie to obiekt, na którym w ten weekend odbyła się siódma runda mistrzostw świata serii Superbike gdzie nie brakowało emocji. Był to prawdziwy rollercoaster!

Weekend zmagań w Czechach rozpoczął się wyśmienicie dla Jonathan’a Rea. Brytyjczyk wygrał pierwszy wyścig czym ustanowił nowy rekord 60 zwycięstw w WorldSBK! Nikomu wcześniej podczas 31 sezonów WorldSBK nie udało się osiągnąć takiego wyniku. Jest to historyczny wyczyn. 15 zwycięstw Brytyjczyk odniósł podczas wcześniejszych lat startując w barwach innych zespołów a pozostałe 45 wygranych to już starty na Ninji ZX-10RR. 14 zwycięstw w sezonie 2015, 9 w 2016, 16 w 2017 i kolejnych 6 na półmetku obecnego sezonu. Zwieńczeniem tych wszystkich lat są trzy tytuły mistrza świata – 2015, 2016 i 2017. Tom Sykes ukończył pierwszy bieg na trzecim miejscu za Włochem Marco Melandrim z Ducati.

Drugi wyścig miał całkowicie inny przebieg w porównaniu z pierwszym i chyba nikt nie mógł się spodziewać tego co wydarzyło się w gorące niedzielne popołudnie na torze w Brnie. Na trzecim okrążeniu, Jonathan Rea, po kontakcie z Tom’em Sykes’em na wyjściu z zakrętu #12 upadł i nie był w stanie kontynuować zawodów. Z tego pojedynku Sykes wyszedł bez szwanku, ale niestety na szóstym okrążeniu zaliczył wypadek w zakręcie #10. Na lekko uszkodzonym motocyklu Brytyjczyk dojechał do mety na 16 miejscu i zabrakło mu jednej lokaty do zdobycia chociażby punktu w tym wyścigu.

Pomimo wzlotów oraz upadków podczas tego weekendu w Brnie, Jonathan Rea nadal prowadzi w klasyfikacji generalnej mistrzostw z 270 punktami na swoim koncie. Tom Sykes utrzymaj czwarte miejsce i na swoim koncie ma 179 punktów.

Kolejna, a za razem ósma runda WorldSBK odbędzie się 22-25 czerwca na torze Laguna Seca w USA!