Dziewiąta runda motocyklowych mistrzostw świata serii Superbike odbyła się na torze Misano World Circuit. Były to ostatnie zawody przed wakacyjną przerwą, która potrwa aż do połowy września.

Od samego początku weekendu wyścigowego było widać, że obaj zawodnicy zespołu Kawasaki byli bardzo zmotywowani do tego, aby udanie zakończyć tą część sezonu i z uśmiechem na twarzy udać się na zasłużone wakacje.

Pierwszy wyścig rozpoczął się wprost idealnie dla Jonathan’a Rea oraz Tom’a Sykes’a, którzy przez pierwszych kilka okrążeni zajmowali odpowiednio pierwsze oraz drugie miejsce. Rea narzucił bardzo szybkie tempo, co spowodowało, że Sykes zaczął minimalnie tracić do swojego partnera z zespołu. W końcowym rozrachunku Rea zwyciężył w tym wyścigu, a Sykes spadł na piąte miejsce i to właśnie na tym miejscu ukończył zawody.

Można powiedzieć, że drugi bieg miał podobny przebieg do pierwszego wyścigu, ponieważ obaj zawodnicy Kawasaki dojechali do mety na tych samych miejscach co w pierwszym wyścigu. Aczkolwiek tym razem Jonathan Rea musiał się mocno napracować i do samego walczył o zwycięstwo z Michael’em Van Der Mark’iem z zespołu Pata Yamaha, wygrywając o 0.334 sekundy z Holendrem i wyprzedzając trzeciego Marco Melandriego z Ducati o 0.595 sekundy. Na początku wyścigu Tom Sykes liczył się w walce o zwycięstwo, ale w dalszej części rywalizacji spadł na piąte miejsce, na którym to dojechał do mety.

Po dziewięciu z trzynastu rund, Kawasaki prowadzi w klasyfikacji konstruktorów z przewagą 59 punktów nad resztą producentów. Jonathan Rea prowadzi w klasyfikacji generalnej mistrzostw z 370 punktami na swoim koncie. Tom Sykes cały czas zajmuje czwarte miejsce z liczbą 218 "oczek” przy swoim nazwisku.

Kolejna runda mistrzostw odbędzie się od 14 do 16 września na torze Algarve International Circuit w Portugalii. 

Ja jednak wakacji sobie nie robię i już wkrótce na naszym blogu będą się pojawiać kolejne materiały o trochę innej tematyce. Więcej informacji już niedługo!